1. Bierz zimne/chłodne prysznice.
2. Nalej zimną wodę do miski i włóż do niej stopy. Podobno ochładza się wtedy cały organizm. Nie wiem dokładnie, jak to działa, bo nie aspiruję do bycia biolchemem, ale tak czy inaczej działa.
3. Pij dużo wody. Ja ostatnio wypijam chyba cztery litry dziennie, a przynajmniej takie mam wrażenie. I rzadko sięgam po inny napój. Nawet nie muszę się starać, samo tak jakoś wychodzi. Nie narzucam sobie też strasznie restrykcyjnych ograniczeń, więc nie mam wyrzutów sumienia po wypiciu czegoś innego. Aczkolwiek jestem z siebie niesamowicie dumna, bo byłam kiedyś uzależniona od coli.
4. Wlej wodę do pojemnika z atomizerem i spryskaj się nią.
5. Myj głowę wtedy, kiedy najbardziej potrzebujesz ochłodzenia, czyli na przykład rano, kiedy słońce zaczyna palić, albo po całym dniu, kiedy jesteś zlany potem. Przez głowę też ucieka dużo ciepła, a schnące włosy chłodzą. Nie susz włosów suszarką, chyba że zimnym nawiewem.
6. Niektórzy uważają, że na nich to nie działa, ale ja lubię szybką jazdę na rowerze czy rolkach, bo wtedy sama wytwarzam sobie wiatr.
7. Myśl o tym, jak bardzo będziesz za nimi tęsknić w zimie.
8. Śpij pod prześcieradłem, chyba że potrafisz zasypiać bez przykrycia.
9. Jeśli mieszkasz nad wodą zdatną do kąpania, bądź taki dobry i zapraszaj ludzi na całe lato.
10. Na yolo ucieknij nad jezioro/morze/do Arktyki.
11. Rozłóż dmuchany basen w domu. Albo na balkonie.
12. Jedz arbuza na wszystkie możliwe posiłki.
13. Zaopatrz się w klimę/wiatrak/wachlarz/hektolitry zimnej wody.
piątek, 7 sierpnia 2015
Jak przetrwać upały?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz