niedziela, 24 lipca 2016

Peron

Tamten peron pojawił się przed nami
Chciałeś mnie przepuścić
w drzwiach pociągu
może życzyć miłego dnia
i zniknąć we mgle za torami
ale wyskoczyliśmy razem
gnani twoim wschodnim wiatrem.
Ty chciałeś jechać tam gdzie zostało
twoje serce
ja gdziekolwiek
do Berlina, Bełżyc, Biłgoraja
ale zostaliśmy na peronie
próbując utrzymać równowagę
na walizkach.
I mijały mnie pociągi
mogłam do każdego wskoczyć
i mijały cię wagony
patrzyłeś tylko tęsknie na wschód
a ja znowu odwracałam wzrok
wiedząc, że nigdy nie będę nią.
Akle tamte dni
miesiące na peronie
straciłam rachubę
cztery albo trzy
najlepsze i najgorsze
bo miotałam się tkwiąc nieruchomo.
Załatałeś dziurę w moim sercu
Uśmiechnąłeś się
nie mówiąc ani słowa
wsiadłeś do pociągu
tego konkretnego.
Ja gdziekolwiek
znowu
pierwszy lepszy bilet
i tak jadę
wciąż przed siebie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz